Soundedit ’19 – Steve Albini

Urodzony w Pasadenie, w słonecznej Kalifornii, Amerykanin o włoskich korzeniach. Muzyk, dziennikarz muzyczny oraz producent i inżynier dźwięku. Jego przygoda z muzyką rozpoczęła się w szkole średniej od gry na gitarze basowej. Wtedy też zaczął interesować się punk rockiem. Po latach nadal podkreśla swoje zamiłowanie do gitarowego brzmienia mówiąc, że: „dobry hałas jest jak orgazm”. Miłością do punk rocka „zaraził” go jego przyjaciel. Dorastał przy dźwiękach The Stooges, Ramones czy Kraftwerk.

Po ukończeniu szkoły średniej Steve rozpoczął studia w Medill School of Journalism na Northwestern University. To tam uzyskał dyplom dziennikarstwa, który otworzył mu drogę do przyszłej pracy, jaką było tworzenie artykułów do lokalnych gazet. Pisał głównie o powstających w tamtym okresie zespołach punk rockowych. Wtedy również rozpoczął nagrywanie swoich utworów.

W 1981 roku Albini założył grupę Big Black i wydał debiutancką EP-kę „Lungs”. Artysta znany jest z szerzenia opinii, że nagrywanie analogowe jest lepsze od cyfrowego. Podkreślił to nawet na tyle okładki wydanej w 1987 r. płyty „Songs About Fucking” zespołu Big Black, gdzie w bardzo ostry sposób przedstawił swoją tezę. Albini współtworzył również zespoły Rapeman czy Shellac, z którymi  nagrał sześć studyjnych albumów.

Steve przygodę z produkcją muzyczną rozpoczął w latach 90. Pierwsze studio – Electrical Audio założył w 1995 roku. Albini nie lubi określenia „producent muzyczny”, zamiast tego nazywa siebie „inżynierem nagrywania”. Amerykanin sam szacuje, że do tej pory wyprodukował kilka tysięcy albumów. Wśród artystów, z którymi Steve współpracował, można wymienić takie gwiazdy jak: Foxy Shazam, Nirvana, Pixies, Mogwai, The Jesus Lizard, PJ Harvey, Superchunk, Bush, Robert Plant and Jimmy Page, Cheap Trick czy The Cribs. Steve słynie z tego, że w kwestii tworzenia materiału na płytę daje muzykom dużą wolność i jest zdania, że inżynier dźwięku nie powinien zbyt mocno włączać się w proces twórczy.

Najbardziej znanym z albumów, jakie produkował Albini jest „In Utero” Nirvany. Była to ostatnia studyjna płyta zespołu, którego działalność zakończyła tragiczna śmierć Kurta Cobaina. To właśnie frontmanowi Nirvany zależało na współpracy ze Stevem, który brał udział przy stworzeniu kilku ulubionych albumów muzyka. Sam Albini nie należał do fanów twórczości Nirvany, mimo to zgodził się na współpracę. Muzykom zależało na surowym brzmieniu albumu, a to właśnie z niego słynął Albini. Po pierwszym przesłuchaniu płyty Cobain nie był z niej w pełni zadowolony, jednak stwierdził, że jako fan chciałby ją kupić. To okazało się słusznym przypuszczeniem – album zyskał uznanie nie tylko publiczności, ale również krytyków.

Steve Albini jest znany z niepochlebnych opinii i niepopularnych poglądów o przemyśle muzycznym, który według niego nie wspiera samych twórców, lecz wytwórnie muzyczne, zarabiające na tym rynku najwięcej. W wywiadach podkreśla, że jest przeciwny takiemu modelowi wykorzystywania ludzi i ich osiągnięć. O wiele przychylniej wyraża się na temat udostępniania muzyki przez Internet. Według producenta, pozwala to rozwijać się zespołom, które bez tego narzędzie nie miałyby szans na przebicie się.

Podczas uroczystej gali wręczenia nagrody „Człowieka ze Złotym uchem” Steve Albini zostanie uhonorowany statuetką w uznaniu za „całokształt dokonań w dziedzinie produkcji muzycznej”. Gala odbędzie się podczas 11. edycji Międzynarodowego Festiwalu Producentów Muzycznych Soundedit w klubie Wytwórnia (ul. Łąkowa 29, Łódź), 26 października 2019 r. (sobota).

Zdjęcie: mat. pras. org.